Nasza zawodnicza Stefania Rogozińska-Dzik wraz z trenerem Mikołajem Jędruszczakiem przebywa aktualnie w Hiszpanii, gdzie wystąpi w dwóch turniejach:

  • XII ITF Junior GRIP2 Tennis Academy - ITF Benicarlo Grade 2 (20-24 marca)
  • Trofeo Juan Carlos Ferrero - ITF Alicante Grade 1 (27 marca - 1 kwietnia).

Stefania Rogozińska-Dzik

Są to pierwsze starty Stefanii na kortach otwartych na mączce w sezonie 2018. Włożyła dużo wysiłku w przygotowania do tych turniejów. Tenisistka ma świadomość tego, że idąc w górę w rankingu, budując swoją pozycję w światowym rankingu juniorów, oprócz gamy przywilejów ma również coraz więcej obowiązków i jest już gotowa, aby im sprostać. Stefania korzysta z pomocy świetnych tenisistów, którzy współpracują z nami jako sparingpartnerzy. Z tego miejsca ogromne podziękowania m.in. dla Karola Dusia za pełen profesjonalizm oraz pomoc w przygotowaniach. 

- Pomimo problemów związanych z chorobą przygotowania przebiegły płynnie, tak jak planowaliśmy. 2 tygodnie gry na mączce pod balonem musiały nam wystarczyć, aby zawodniczka była gotowa do rywalizacji na hiszpańskich kortach. - relacjonuje z Hiszpanii Mikołaj Jędruszczak.

Legionistka do Hiszpanii udała się z trenerem kilka dni wcześniej, aby się zaaklimatyzować, potrenować i "posparować" na otwartych kortach. W Benicarlo (Grade 2) Stefania będzie rozstawiona z jednym z czołowych numerów i będzie jedną z faworytek tych zawodów. Patrząc na jej ranking i punktację może się okazać, że jest to ostatni zagrany przez Stefę turniej ITF rangi drugiej. G1 w Alicante to prestiżowy turniej w Akademii Juana Carlosa Ferrero, gdzie przyjadą bardzo mocne przeciwniczki z całego świata. To jednak nie zniechęca naszej zawodniczki. Trzeba stawiać czoła coraz lepszym rywalkom, aby samemu się rozwijać. Trener Stefanii bardzo się cieszy, że jego podopieczna będzie mogła rywalizować na takim poziomie już na dniach.

- Czas wolny na turniejach jest bardzo mocno ograniczony. Cały dzień jest podporządkowany treningom i meczom. Jednak staramy się znaleźć chwilę wytchnienia i odciągnąć głowę od rywalizacji i napiętej atmosfery turniejowej. Hotel turniejowy jest położony w malowniczym miejscu tuz przy morzu oraz zabytkowym zamku w Peniscoli, który na pewno zobaczymy w ramach odstresowania się i między meczowego relaksu. - dodaje trener Jędruszczak.

Nam nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki i kibicować Stefanii. Powodzenia!

 

.

.

.

Facebook

Google+

Twitter

YouTube

folder artykułówfolder artykułów

zdjęcia

turnieje

formularz kontaktowy

Go to top